Jestem zdania, że tak. Rodzaj i sposób biznesowego komunikowania się jest przecież wyznacznikiem nas samych. Kultura osobista w dzisiejszym polskim świecie biznesu niestety wciąż pozostawia wiele do życzenia. Dotyczy to stosownej etykiety, która przecież w bezpośredni sposób przekłada się na rodzaj pozytywnej autoprezentacji. Wiele mówi się na temat savoir-vivre w kuluarowych rozmowach, natomiast rzeczywistość jest zgoła przytłaczająca. Z niebywałą łatwością krytykuje się zachowania innych (bo to przecież takie wygodne), natomiast nie dostrzega się karkołomnych niedociągnięć pod swoim adresem.