– Mam wrażenie, że śląskie kluby są jak dziecko, które czeka na ojca. To dziecko wyciąga ręce i mówi: Tato, daj pieniądze i powiedz, co mam robić. Ruch jako jedyny jest o krok dalej – mówi Mariusz Jabłoński, nowy członek rady nadzorczej niebieskiej spółki.